Mała wielka ustawa. Czy „poprawka Arkita” sprawi, że zaczniemy oddychać czystym powietrzem?

Ustawa o zmianie ustawy – Prawo ochrony środowiska z dnia 10 września 2015 r. (tego dnia Sejm uchwalił ją, uwzględniając poprawki Senatu) nazywana w mediach „ustawą antysmogową” lub „poprawką Arkita” (od nazwiska posła Tadeusza Arkita, jej głównego pomysłodawcy i autora) liczy niecałe 7 stron i zmienia brzmienie zaledwie kilku artykułów Prawa ochrony środowiska. Wokół tak niepozornego aktu prawnego toczy się od wielu dni burza w Sejmie, ale i w ogólnopolskich mediach. Jego zwolennicy przekonują, że jest długo wyczekiwanym lekarstwem na polskie problemy z zanieczyszczeniem powietrza, przeciwnicy natomiast, że pogrąży polskie górnictwo a jego skutki boleśnie odczują najubożsi.

Co się zmieni?

Poprawka Arkita wprowadza do Prawa ochrony środowiska dwie istotne zmiany. Pierwszą z nich, jest nowe brzmienie art. 96 tej ustawy. Obecnie artykuł ten nadaje sejmikom województw prawo do wydawania uchwał określających rodzaje lub jakość paliw dopuszczonych do stosowania na terenie województwa lub jego części – w celu zapobieżenia negatywnemu oddziaływaniu na środowisko lub na zabytki. Przepis ten nastręcza niestety liczne trudności interpretacyjne. Przede wszystkim przepis ten nie pozwala na różnicowanie podmiotów, do których jest skierowana uchwała sejmiku – nie można na jego podstawie zakazać palenia węglem użytkownikom indywidualnym, zwalniając z tego zakazu duże zakłady przemysłowe. Było to główną przyczyną uchylenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchwały Sejmiku Województwa Małopolskiego zakazującej palenia węgla na terenie Krakowa (obecnie oczekiwany jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego).

Art. 96 w znowelizowanym brzmieniu nadaje sejmikom województw prawo wydawania uchwał określających:

  • granice obszaru, na którym wprowadza się ograniczenia lub zakazy;
  • rodzaje podmiotów lub instalacji, dla których wprowadza się ograniczenia lub zakazy – to znaczy, że będzie możliwe zakazanie palenia węglem w domowych piecach, nie uderzając w zakłady przemysłowe; ustawa dopuszcza także określenie sposobu lub celu wykorzystania paliw, który jest objęty ograniczeniami – będzie zatem można zakazać ogrzewania węglem, ale nie okazyjnego palenia drewna w kominku;
  • rodzaje lub jakość paliw dopuszczonych do stosowania lub których stosowanie jest zakazane – możliwe będzie zatem zakazanie palenia najgorszej jakości paliwem – mułami węglowymi, jak również całkowity zakaz spalania paliw stałych;
  • parametry techniczne lub rozwiązania techniczne lub parametry emisji instalacji, w których następuje spalanie paliw – sejmiki będą mogły nakazać stosowanie określonych filtrów, lub zakazać użytkowania pieców niespełniających określonych wymogów technicznych;
  • okres obowiązywania ograniczeń lub zakazów w ciągu roku;
  • obowiązki związane z kontrolą realizacji uchwały.

Jak widać nowy przepis znacząco poszerza kompetencje sejmików, jest również dużo bardziej precyzyjny. Sejmiki będą mogły dostosować treść uchwały do lokalnych uwarunkowań społecznych, finansowych oraz infrastrukturalnych.

Drugą, rzadziej wspominaną, a również bardzo istotną zmianą wprowadzaną przez ustawę antysmogową, jest nowelizacja przepisów dotyczących tzw. postępowania kompensacyjnego. Postępowanie kompensacyjne służy zapobieganiu zwiększenia emisji szkodliwych substancji na obszarach, na których przekraczanie są obowiązujące standardy jakości powietrza. Inwestor, który chce na takim obszarze uzyskać pozwolenie na wprowadzanie zanieczyszczeń do powietrza, musi zapewnić odpowiednie ograniczenie emisji z innych instalacji. Dotychczas prowadzenie kompensacji emisji możliwe było wyłącznie pomiędzy przedsiębiorcami prowadzącymi instalacje przemysłowe. Było to problematyczne, ponieważ na wielu obszarach głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza jest tzw. niska emisja, pochodząca z lokalnych kotłowni i domowych pieców grzewczych.

Poprawka Arkita wprowadza zupełnie nowy mechanizm, pozwalający na dokonywanie kompensacji ze źródłami niskiej emisji, poprzez zapewnienie trwałej likwidacji indywidualnych pieców grzewczych. na terenie gminy lub gmin sąsiednich. Przedsiębiorcy będą mogli np. finansować wymianę pieców węglowych na gazowe lub zapewnić podłączenie domów do sieci centralnego ogrzewania. Rozwiązanie to jest rewolucyjne i może przyczynić się do znacznego ograniczenia niskiej emisji także tam, gdzie sejmiki województw nie zdecydują się na wprowadzenie uchwały ograniczającej lub zakazującej spalania węgla.

Zmiana jest konieczna

Szybka i trwała poprawa jakości powietrza jest w Polsce sprawą priorytetową. Obowiązek dbałości o jakość powietrza został w Polsce przerzucony na władze wojewódzkie, ale prowadzone przez nie działania są obecnie nieskuteczne. Często nie wynika to ze złej woli lub nieudolności urzędników, ale z braku skutecznych instrumentów, za pomocą których mogliby oni walczyć ze smogiem. Ustawa antysmogowa pozwoli zmienić ten stan rzeczy i daje szansę na prawdziwą rewolucję w zakresie jakości powietrza. Dlatego mamy nadzieję, że zdrowie i życie milionów Polaków jest dla Prezydenta ważniejsze niż polityczne niesnaski, zwłaszcza że jako mieszkaniec Krakowa zna problem zanieczyszczenia powietrza z autopsji. Panie Prezydencie, liczymy na Pana!

Kłopoty z ustawą o odnawialnych źródłach energii

Zgodnie z informacjami publikowanymi przez Urząd Regulacji Energetyki (URE) w 2014 r. do czasu przyjęcia nowej ustawy OZE, było zarejestrowanych w Polsce 200 prosumentów (producent i jednocześnie sprzedawca energii). Dla porównania, obecnie w Niemczech funkcjonuje 2 mln prosumentów pozyskujących energię elektryczną głównie z instalacji fotowoltaicznych, a łączna moc OZE wynosi ok. 36 GW. Ogromne dysproporcje w ilości zainstalowanych mocy wynikają m.in. z kilkuletnich opóźnień w przyjęciu ustawy regulującej funkcjonowanie rynku energii odnawialnej oraz braku odpowiedniego systemu wsparcia dla projektów odnawialnych źródeł energii w Polsce.

Nowa ustawa o odnawialnych źródłach energii (z dn. 16.01.2015) była długo oczekiwanym aktem prawnym, nie tylko przez planujących inwestycje w mikroinstalacje, ale również przez znaczną część opinii społecznej sprzeciwiającej się oligopolowi cenowemu państwowych spółek energetycznych. Ustawa znacząco wpływa na szersze wykorzystanie i produkowanie energii ze źródeł odnawialnych, wprowadzając wsparcie finansowe dla nowo powstałych instalacji OZE. Jednym z najbardziej istotnych narzędzi finansowych, wprowadzonych przez nową ustawę są taryfy gwarantowane.

Obecny system wsparcia opiera się na systemie tzw. zielonych certyfikatów, sposobem organizacji preferującym dużym producentów. Zapisy ustawy o OZE wprowadzają natomiast system mieszany, częściowo oparty na systemie taryf gwarantowanych „feed tarifs”, a częściowo na systemie zielonych certyfikatów. Operator sieci energetycznej jest z urzędu zobowiązany do zakupu energii elektrycznej lub paliw gazowych wytworzonych w mikroinstalacji o mocy do 3 kW, wykorzystującej różne odnawialne źródła energii po określonej, stałej w okresie 15 lat, cenie (tylko dla pierwszych 300 MW – w skali kraju):

  1. hydroenergia – 0,75 zł za 1 kWh
  2. energia wiatru – 0,75 zł za 1 kWh
  3. energia promieniowania słonecznego – 0,75 zł za 1 kWh

Dla mikroinstalacji o mocy powyżej 3 kW do 10 kW przewidziano natomiast następujące taryfy gwarantowane (tylko dla pierwszych 500 MW – w skali kraju):

  1. biogaz rolniczy – 0, 70 zł za 1 kWh
  2. biogaz pozyskany z surowców pochodzących ze składowisk odpadów – 0,55 zł za 1 kWh
  3. biogaz pozyskany z surowców pochodzących z oczyszczalni ścieków 0,45 zł za 1 kWh;
  4. hydroenergia – 0,65 zł za 1 kWh
  5. energia wiatru – 0,65 zł za 1 kWh
  6. energia promieniowania słonecznego – 0,65 zł za 1 kWh

Oprócz taryf gwarantowanych wprowadzonych wspomnianą ustawą, prosumenci mają do dyspozycji inne formy wsparcia proponowane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Właściciele mikroinstalacji  mogą skorzystać z programu „Prosument” oferującego wsparcie finansowe od 20-40% kosztów inwestycyjnych lub preferencyjnych kredytów bankowych. Jednak, zgodnie z interpretacją nowej ustawy OZE, inwestor musi wybrać określoną formę wsparcia i nie może łączyć różnych  instrumentów finansowych przy realizacji jednego projektu (np. wsparcia z programu Prosument z taryfami gwarantowanymi).

Na podstawie różnych szacunków, wydaje się, że inwestycja w mikroinstalacje zasilane odnawialnymi źródłami energii, jest opłacalna, jakkolwiek nie należy oczekiwać zwrotu przed upływem 8-12 lat (w zależności od przyjętych szacunków i cen energii). Nasuwa się zatem pytanie czy obecnie uchwalone przepisy i uruchomione od 1 stycznia 2016 r. wsparcie dla inwestorów, będą wystarczające aby w perspektywie kilku lub kilkudziesięciu lat móc pochwalić się takim stanem mocy OZE jak np. wspomniane Niemcy czy Wielka Brytania, czy może będą to działania mało atrakcyjne dla rynku aby w znaczącym stopniu wpłynąć na wzrost  liczby przydomowych instalacji OZE.

Po ponad trzyletnim oczekiwaniu na ustawę OZE, okazuje się jednak, że zawiera ona wiele błędów i niejasności. W przyjętej przez Sejm ustawie brakuje wyjaśnienia wielu istotnych kwestii, m.in. czy stała cena jednostkowa zakupu energii z mikroinstalacji przysługuje za nadwyżkę energii czy za całą wytworzoną energię w mikroinstalacji? Czy po przekroczeniu progu 300 MW dla instalacji o mocy do 3 kW oraz 500 MW dla instalacji pow. 3 do 10 kW stała cena jednostkowa zakupu energii z mikroinstalacji wskazana w art. 41 ust. 10 lub 15 przestaje obowiązywać dla wszystkich mikroinstalacji czy tylko dla nowych, które powstały po przekroczeniu ww. progu mocowego? W jakim trybie odbywa się monitorowanie ww. progów mocowych i jaki podmiot jest za nie odpowiedzialny? Ponadto błędem nowej ustawy jest również brak odpowiednich regulacji w zakresie nadzoru i egzekucji przepisów dotyczących odsprzedaży energii do danego operatora. W ustawie jest zapis o obowiązku odkupienia nadprodukowanej energii od jej wytwórcy, ale URE nie ma żadnych instrumentów prawnych, by zmusić operatora do tego działania. To oznacza, że prosument może zostać z nadmiarem energii bez możliwości się jej wyzbycia.

Te i inne problemy interpretacyjne nowej ustawy OZE maja zostać rozstrzygnięte poprzez nowelizację ustawy, która niecały miesiąc po podspisaniu przez Prezydenta RP trafia z powrotem do Sejmu.

Chcesz dowiedzieć się więcej, napisz: krakow@frankbold.pl