Więcej demokracji – nowe prawo do składania petycji!

Ustawa o petycjach

6 września, po upływie roku od uchwalenia przez Sejm, weszła w życie ustawa o petycjach. Daje ona obywatelom zupełnie nowe narzędzie, z pomocą którego będą mogli brać większy udział w sprawach publicznych.

Prawo a petycje

Przysługujące każdemu prawo do składania petycji, wniosków i skarg przewiduje art. 63 Konstytucji RP. Dotychczas ustawowo uregulowane były tylko wnioski i skargi – tryb ich składania i rozpatrywania określają artykuły 221-247 Kodeksu postępowania administracyjnego. Petycje pozostawały terminem wyłącznie konstytucyjnym, w praktyce ich rolę przejmowały wnioski. Kłóciło się to jednak z samym założeniem wniosku – co do zasady powinien on dotyczyć konkretnej sprawy i zawierać propozycje konkretnych działań, jakie zdaniem wnioskodawcy powinien podjąć organ władzy publicznej. Brakowało w polskim porządku prawnym instrumentu o charakterze bardziej ogólnym, za pomocą którego obywatele mogliby zgłaszać swoje postulaty. Oczywiście złożenie petycji było wcześniej dopuszczalne, ale przepisy nie nakładały na organy władzy publicznej obowiązku ich rozpatrywania, ani odpowiadania na nie w określonym terminie.

Czym jest petycja?

Nowa ustawa o petycjach liczy zaledwie 17 artykułów i jest napisana bardzo przystępnym, zrozumiałym językiem – warto poświęcić kilkanaście minut, aby się z nią zapoznać – LINK PDF. Petycję może złożyć każdy – zarówno osoba fizyczna, jak i osoba prawna oraz jednostka organizacyjna i niesformalizowana grupa. Podobnie jak skargi i wnioski, petycje składać można w interesie publicznym, własnym, lub podmiotu trzeciego, za jego zgodą.

Co musi zawierać petycja?

O tym czy pismo jest petycją decyduje jego treść, a nie forma. Petycję można składać na piśmie lub e-mailem – w tym drugim przypadku nie trzeba jej podpisywać. Najważniejsze elementy petycji to oznaczenie adresata (organu), wskazanie przedmiotu petycji oraz podanie danych podmiotu wnoszącego petycję, wraz z z miejscem zamieszkania (siedzibą) i adresem korespondencyjnym. Jeżeli w petycji brakuje któregoś z obowiązkowych elementów organ wezwie wnoszącego do jej uzupełnienia.

Kto jest adresatem petycji?

Adresatem petycji może być każdy organ władzy publicznej, a także organizacja lub instytucja społeczna w związku z wykonywanymi przez nią zadaniami z zakresu administracji publicznej. Petycje można kierować także do Sejmu, Senatu i samorządowych organów stanowiących – w takim przypadku można w jej treści domagać się wprowadzenia określonych zmian w prawie. Niewłaściwie zaadresowana petycja zostanie z urzędu przekazana do odpowiedniego organu.

Termin rozpatrzenia petycji

Petycja powinna być rozpatrzona bezzwłocznie, najpóźniej w terminie trzech miesięcy od dnia jej złożenia, w szczególnych wypadkach termin ten może ulec przedłużeniu o kolejne trzy miesiące – jest to istotna różnica w porównaniu do wniosków i skarg opisanych w Kodeksie postępowania administracyjnego, tam bowiem termin na rozpatrzenie wynosi jeden, a w drodze wyjątku dwa miesiące. Jest to jednak zrozumiałe, ze względu na bardziej ogólny charakter petycji.

Organ zawiadamia wnoszącego o sposobie rozpatrzenia petycji na piśmie lub drogą elektroniczną (e-mailem). Każdego roku, w terminie do 30 czerwca, organy władzy publicznej zobowiązane są zamieszczać na swoich stronach internetowych zbiorczą informację o petycjach rozpatrzonych w poprzednim roku, ze wskazaniem liczby petycji oraz sposobu ich rozpatrzenia.

Czy można odwołać się od sposobu rozpatrzenia petycji?

Podobnie jak w przypadku wniosków i skarg, odpowiedź na petycję nie jest decyzją administracyjną  i nie przysługuje od niej odwołanie, ani skarga do sądu administracyjnego. Jeżeli organ nie udziela odpowiedzi w terminie można złożyć zażalenie do organu wyższego stopnia, a jeżeli nie ma takiego organu – wezwanie do usunięcia naruszenia prawa. Nieudzielenie odpowiedzi na petycję nie może być jednak podstawą do złożenia skargi na bezczynność organu do sądu administracyjnego.

Czy warto wysyłać petycje?

Za pomocą petycji, podobnie jak w przypadku wniosków i skarg, nie można wymusić na organach władzy publicznej podjęcia określonych działań lub zmiany prowadzonej polityki. Mimo tego petycje mogą stanowić bardzo przydatny instrument umożliwiający obywatelom aktywny udział w sprawach publicznych. Petycje mogą być szczególnie przydatne dla aktywistów, działaczy i organizacji społecznych – za ich pomocą można nawiązać dialog z władzami, zasygnalizować im istotne problemy, poznać poglądy lub plany organów władzy związane z danym zagadnieniem.  Petycje kierowane do Sejmu mogą stanowić swego rodzaju obywatelską inicjatywę ustawodawczą. O tym, czy ustawa o petycjach spełni pokładane w niej nadzieje i doprowadzi do zaktywizowania społeczeństwa przekonamy się w najbliższych miesiącach i latach.

Konwencja z Aarhus a prawo polskie

Konwencja z Aarhus została ratyfikowana przez Prezydenta RP za zgodą wyrażoną w ustawie. Umowa międzynarodowa ratyfikowana za zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawami, w przypadku konfliktu pomiędzy przepisami. Umowa taka co do zasady jest stosowana bezpośrednio. Warto podkreślić, że stroną Konwencji z Aarhus jest również Unia Europejska, a tym samym jej przepisy wchodzą do polskiego porządku prawnego również za pośrednictwem prawa UE.
Większość uprawnień gwarantowanych przez Konwencję jest w Polsce sprecyzowana przepisami ustawy z dn. 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Nie wnikając zbytnio w szczegóły można powiedzieć, że w zakresie dostępu do informacji o środowisku unormowania Polskie są zgodne z Konwencją. Również przepisy dotyczące uczestniczenia w postępowaniach, poprzez składanie uwag i wniosków, są zgodne z Konwencją, a wręcz gwarantują uprawnienia szerszej grupie podmiotów, niż Konwencja. Niestety problemy pojawiają się w zakresie dostępu do sądowej kontroli legalności działania organów władzy, a to uprawnienie jest najistotniejsze, bowiem posiadanie informacji o środowisku i możliwość składania wniosków w trakcie procedury staje się bezcelowe, jeżeli obywatele tracą możliwość kwestionowania treści wydanych decyzji i innych aktów przez niezależnym, bezstronnym sądem.
Koronnym przykładem naruszenia Konwencji z Aarhus jest naszym zdaniem ograniczenie możliwości zaskarżenia uchwał organów samorządu terytorialnego mieszkańcom, którzy z definicji są członkami tych samorządów. Aby skutecznie zaskarżyć taką uchwałę należy wykazać naruszenie interesu prawnego lub uprawnienia skarżącego. Jest to szczególnie rażące w przypadku uchwał dotyczących gospodarki przestrzennej. Wydawane w tym zakresie akty mają wpływ na środowisko, jednakże sądowa kontrola ich treści jest bardzo trudna do zainicjowania. Bardzo ograniczone są prawa organizacji ekologicznych – na szczeblu gminnym mogą działać jedynie w imieniu grup mieszkańców, zaś na szczeblu wojewódzkim w ogóle nie są dopuszczane do postępowań.
Podobnie rażące jest ograniczenie możliwości zaskarżania decyzji w sprawie pozwoleń zintegrowanych przyznawanych na rzecz elektrowni i innych dużych zakładów przemysłowych. Niestety tutaj niezgodnie z Konwencją są nawet przepisy unijnej dyrektywy o emisjach przemysłowych.
Wobec oczywistych konfliktów pomiędzy przepisami ustawowymi a Konwencją, wobec nadrzędnej pozycji Konwencji wydawać by się mogło, że jej zapisy przeważą nad prawem krajowym. Niestety polskie sądy prezentują odmienny pogląd. W wyroku z dn. 21 kwietnia 2011 r., sygn. II OSK 2022/10 Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że przepisy Konwencji nie mają charakteru normatywnego, a stanowią zobowiązanie do podjęcia niezbędnych środków przez Państwa – strony Konwencji, w związku z czym nie stosuje się ich bezpośrednio.
Stanowisko niejako pośrednie zajmuje Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z dn. 8 marca 2011 r., sygn. C-240/09 (sprawa Lesoochranárske zoskupenie VLK v. Ministerstvo životného prostredia Slovenskej republiky) orzekł: artykuł 9 ust. 3 konwencji o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska (konwencja z Aarhus), jest pozbawiony bezpośredniej skuteczności na gruncie prawa Unii. Zadaniem sądu krajowego jest jednak dokonanie – w zakresie, w jakim jest to tylko możliwe – wykładni przepisów proceduralnych dotyczących przesłanek, które winny zostać spełnione, aby móc wszcząć postępowanie administracyjne lub sądowe zgodnie z celami art. 9 ust. 3 tejże konwencji, jak i z celem skutecznej ochrony sądowej uprawnień wynikających z prawa Unii, ażeby umożliwić organizacji zajmującej się ochroną środowiska zaskarżenie do sądu decyzji wydanej po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego, które mogło być sprzeczne z unijnym prawem ochrony środowiska.

Tym samym zdaniem Trybunału przepisów konwencji nie stosuje się bezpośrednio, ale na państwach członkowskich spoczywa obowiązek takiej interpretacji przepisów prawa krajowego, która jest w największym możliwym stopniu zgodna z Konwencją. Przenosząc to na grunt polski wydaje się, że tam gdzie ustawa wymaga od skarżącego wykazania naruszenia interesu prawnego, polskie sądy powinny dopatrywać się tego naruszenia również w przypadku organizacji ekologicznych realizujących swoje cele statutowe (nie jest to zgodne z tradycyjnym pojmowaniem interesu prawnego i jego naruszenia, ale nie zachodzi sprzeczność z ustawą, więc taka wykładnia przepisów jest dopuszczalna).
Powołany wyrok NSA można wyszukać podając sygnaturę na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl/
Treść powołanego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w języku polskim jest dostępna pod adresem: http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/HTML/?uri=CELEX:62009CJ0240&qid=1438347312456&from=PL

Czym jest Konwencja z Aarhus

Konwencja o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska została podpisana 25 czerwca 1998 r. w duńskim mieście Aarhus, podczas IV europejskiej konferencji ministrów ochrony środowiska. Treść Konwencji liczy 22 artykuły oraz 2 załączniki. Konwencja gwarantuje szereg uprawnień społeczeństwu (zarówno jednostkom, jak i organizacjom społecznym), w szczególności:

  • Prawo dostępu do informacji posiadanej przez organy władzy publicznej, dotyczącej stanu środowiska, zdrowia i bezpieczeństwa ekologicznego. Prawo dostępu do informacji przysługiwać powinno każdemu, niezależnie od posiadanego przez daną osobę interesu faktycznego lub prawnego. Informacji należy udzielić w terminie miesiąca od dnia złożenia wniosku, przy czym wniosek nie musi być uzasadniony, w szczególności wnioskodawca nie musi wykazywać interesu prawnego. Ponadto organy władzy mają obowiązek aktywnie rozpowszechniać posiadane informacje dotyczące środowiska.
  • Prawo uczestniczenia w procedurach wydawania decyzji, aktów normatywnych i innych form działania organów władzy publicznej, w sprawach dotyczących środowiska. Właściwe organy administracyjne mają obowiązek zapewnić zainteresowanym członkom społeczeństwa możliwość zgłaszania uwag i wniosków do propozycji, projektów, planów i programów potencjalnie oddziałujących na środowisko. Złożone w ten sposób uwagi i wnioski powinny być uwzględnianie w procesie decyzyjnym a odmowa ich uwzględnienia powinna być zawsze uzasadniona.
  • Prawo dostępu do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska. Strony umowy mają obowiązek zapewnić zainteresowanym członkom społeczeństwa możliwość kwestionowania legalności każdej decyzji, działania lub zaniechania dotyczącej środowiska, zarówno pod kątem formalnym jak i merytorycznym. Co prawda Konwencja pozostawia państwom – sygnatariuszom możliwość kształtowania przepisów prawnych określających co stanowi wystarczający interes lub naruszenie uprawnień, to w treści art. 9 ust. 2 wyraźnie zaznaczono, że organizacje społeczne działające zgodnie z prawem krajowym na rzecz środowiska mają wystarczający interes do realizacji tego uprawnienia.

Na podstawie art. 15 Konwencji jej strony powołały Komitet, którego celem jest badanie zgodności przepisów i praktyki krajowej z Konwencją oraz rozpatrywanie powiadomień kierowanych przez członków społeczeństwo. Komitet wydaje opinie w sprawie zgodności z Konwencją, niestety nie jest on organem sądowym, nie ma mocy sprawczej a jego rolą jest doradzanie stronom w sprawach dotyczących przestrzegania Konwencji i wydawanie w tym zakresie zaleceń. Niemniej jednak orzeczenia Komitetu mają dużą wartość, ponieważ można się nimi podpierać w postępowaniach przed sądami krajowymi oraz na szczeblu europejskim.

Więcej informacji na temat konwencji z Aarhus (w j. angielskim) można znaleźć na stronie Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ: http://www.unece.org/env/pp/introduction.html
Treść konwencji w języku polskim jest dostępna pod adresem: http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/HTML/?uri=CELEX:22005A0517(01)&qid=1438347198759&from=PL

Komitet Konwencji z Aarhus rozpatrzy skargę Fundacji Frank Bold

Fundacja Frank Bold w listopadzie 2014 roku złożyła do Komitetu Konwencji z Aarhus powiadomienie o łamaniu przez Polskę postanowień Konwencji, której nasz kraj jest sygnatariuszem. W powiadomieniu zarzuciliśmy ograniczanie osobom prywatnym
i organizacjom ekologicznym dostępu do procedury podejmowania decyzji przy przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko oraz dostępu do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska.

Przedstawiona została także procedura uchwalania planu zagospodarowania przestrzennego województwa lubuskiego (WPZP) która zakładała inwestycję kopalni odkrywkowej na terenie gmin Gubin i Brody. Ze szczegółami wskazaliśmy brak prawidłowego udziału społeczeństwa w opiniowaniu projektu dokumentu. Jednym z zarzutów było niewywiązanie się z obowiązku ustosunkowania się do przedstawionych uwag i wniosków. Organ nie wskazał w jaki sposób i w jakim zakresie uwagi i wnioski społeczne zostały uwzględnione w formułowaniu WPZP, co świadczy o braku przejrzystości i nieprawidłowościach w procesie konsultacji społecznych.

Konsultacje społeczne przeprowadzone w ten sposób oraz pominięcie wniosków i opinii obywateli, są sprzeczne z art.7 Konwencji z Aarhus (LINK PDF), który stanowi, iż Każda ze Stron podejmie odpowiednie, praktyczne lub inne postanowienia, aby społeczeństwo uczestniczyło w przygotowaniu planów i programów mających znaczenie dla środowiska, w ramach przejrzystych i bezstronnych mechanizmów, otrzymując uprzednio niezbędne informacje. Co więcej, art. 6 pkt. 8 Konwencji określa, że Każda ze Stron zapewni, że w decyzjach będą należycie uwzględnione rezultaty uzyskane w wyniku udziału społeczeństwa.

Oprócz ograniczania osobom prywatnym i organizacjom ekologicznym dostępu do procedury podejmowania decyzji przy przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko, Fundacja Frank Bold zarzuciła Rządowi Polskiemu naruszenie postanowień wynikających z art. 9 pkt. 3 Konwencji z Aarhus dotyczących dostępu do wymiaru sprawiedliwości. Na podstawie orzecznictwa krajowego jak również postępowania sądowego z wniosku mieszkańca, który wniósł skargę na uchwałę dotyczącą przyjęcia nowego WPZP wynika, iż zarówno osoby prywatne jak i organizacje ekologiczne, nie są wstanie wykazać naruszenia interesu prawnego, co jest konieczne aby skutecznie zaskarżyć akty planistyczne, kształtujące sposób zagospodarowania gruntów i korzystania z nieruchomości objętych planami. Konsekwencją tak skonstruowanych przepisów polskiego prawa jest pozbawienie mieszkańców i innych zainteresowanych podmiotów możliwości kwestionowania aktów planistycznych niebędących aktami prawa miejscowego (tj. wszystkich, oprócz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego).

Po prostu nie można byłoby ich podważyć!

Należy nadmienić, iż wyczerpane zostały środki krajowe co do wyżej wymienionych naruszeń i sądy polskie nie dopatrzyły się w przedmiotowych sprawach łamania zapisów prawa polskiego czy postanowień umów międzynarodowych.

Podczas ostatniego posiedzenia Komitet przeanalizował nasze powiadomienie oraz wymienianą z Ministerstwem Środowiska korespondencję w sprawie łamania przez Polskę postanowień Konwencji. Komitet uznał nasze powiadomienie za zasadne i skierował sprawę do dalszego rozpatrzenia. Komitetu z Aarhus, nie przekonały argumenty wystosowane przez Ministerstwo Środowiska, zapewniające, że wszystkie postanowienia Konwencji są w Polsce przestrzegane.

Z perspektywy społeczeństwa i organizacji ekologicznych jest to istotna informacja, gdyż pokazuje, że Komitet podziela nasze wątpliwości co do respektowania postanowień Konwencji przez Polskę, w szczególności co do udziału społecznego w procedurze podejmowania decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska.

Komitet z Aarhus nie wydał jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie naruszenie przez Polskę postanowień Konwencji i w najbliższych miesiącach zorganizowane zostaną przesłuchania Stron, podczas, których podnoszone zarzuty zostaną szczegółowo przeanalizowane przez członków Komitetu. Frank Bold będzie aktywnie uczestniczył w spotkaniach w Genewie i reprezentował stronę społeczną w postępowaniu.

Powiadomienie oraz całą korespondencję z Komitetem i Ministerstwem Środowiska można znaleźć na stronie Komitetu z Aarhus z pod linkiem http://www.unece.org/env/pp/pubcom.html
Sprawa: ACCC/C/2014/119 Poland.

Katarzyna Lichwa

Antyobywatelskie propozycje zmian w prawie

Już od prawie roku organizacje społeczne, które chcą uczestniczyć w postępowaniu administracyjnym związanym z oceną oddziaływania na środowisko, muszą być aktywne od co najmniej 12 miesięcy przed rozpoczęciem procedury. Ogranicza to znacznie możliwość społecznego monitorowania inwestycji. W czerwcu 2015 r. Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki (KFS) przedstawiła w sejmie rządową propozycję zmian, które miałyby usuwać bariery prawne przy realizowaniu inwestycji związanych z turystyką. Jak się okazuje, zmiany te mają charakter radykalny i  uprawniałyby inwestora oraz organy publiczne do pozbawiania przedstawicieli społeczeństwa możliwości uczestniczenia w postępowaniach administracyjnych.

W połowie czerwca zgłoszono projekt zmiany w ustawie z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko (Dz.U. 2013 nr 0 poz. 1235, z późn. zm., dalej: ustawa o.o.ś.).

Wniesiony do sejmu projekt dostępny jest na stronach Sejmu RP: LINK (PDF).

Uwag i proponowanych zmian w powyższym dokumencie jest bardzo dużo. Dotyczą one min. ustalania obszarów terenów chronionych czy sposobu wywłaszczania pod inwestycje, ale w tym krótkim artykule skupimy się tylko na nowym określeniu uprawnień organizacji społecznych i środowiskowych do uczestnictwa w procedurach administracyjnych.

KFS proponuje, by organy administracyjne mogły oceniać czy wniosek został złożony “w sposób oczywisty w celach przedłużenia postępowania” (art. 2, p.1) oraz by miały one możliwość odrzucenia wniosków które nie mają związku z ochroną środowiska. Powstaje pytanie w jaki sposób organ będzie w stanie ocenić intencje organizacji środowiskowej i czy tego typu ocena nie będzie czysto uznaniowa. Poza tym,zgodnie z tak sformułowanym przepisem organizacja nie mogłaby skutecznie wskazywać  uchybień proceduralnych, np. niewłaściwego przeprowadzenia konsultacji społecznych.

Propozycje KFS posuwają się jeszcze dalej. Na wniosek inwestora organ ma obowiązek ocenić, czy organizacja nie działa w złej wierze, lub niezgodnie z dobrym obyczajem. Podczas dyskusji nad projektem w trakcie posiedzeń KFS nawet przedstawiciele Ministerstwa Środowiska zwracali uwagę na arbitralność tych zapisów. Jeśli organ uzna, że organizacja działa w złej wierze, to będzie mógł wykluczyć ją z postępowania, a nawet wystąpić do KRS o zawieszenie działalności organizacji do max. 5 lat! (art. 2, p.2 i 3)

Tak sformułowane przepisy ustawy byłyby rażąco niezgodne z przepisami prawa międzynarodowego (konwencją z Aarhus) oraz prawem wspólnotowym, jak również z Konstytucją RP. W praktyce prowadziłyby bowiem do pozbawienia organizacji ekologicznych możliwości aktywnego udziału w postępowaniach środowiskowych. Wątpliwości budzi też sama redakcja przepisów – nowe regulacje wprowadzono do istniejących przepisów w sposób całkowicie chaotyczny.

Na szczęście nowelizacja ustawy o.o.ś. w proponowanym przez KFS kształcie raczej nie zostanie uchwalona. Niemniej jednak sam fakt jej powstania wskazuje na panujący obecnie, niebezpieczny trend ograniczania udziału społecznego w postępowaniach administracyjnych i ułatwiania procesu inwestycyjnego kosztem obywateli.

Lektura protokołów ze spotkań: 2015-04-08 lub 2015-04-23, pozwala wyobrazić sobie w jakiej atmosferze pisano ww. propozycje. Będziemy informować o postępach tego projektu, a także o działaniach organizacji pozarządowych w tej sprawie.

kontakt: krakow@frankbold.pl

 

Wspieramy Rybnicki Alarm Smogowy

W ostatnich miesiącach Fundacja Frank Bold nawiązała współpracę ze stowarzyszeniem Rybnicki Alarm Smogowy. Jest to niewielka, ale bardzo aktywna organizacja tworzona przez mieszkańców Rybnika zaangażowanych w walkę o poprawę jakości powietrza.

Aglomeracja Rybnicko-Jastrzębska jest w czołówce obszarów o największym zanieczyszczeniu powietrza w Polsce i całej Unii Europejskiej. Normy jakości powietrza dotyczące pyłów i rakotwórczego benzo(a)pirenu są tam nagminnie przekraczane, a sytuacja z upływem lat nie tylko nie ulega poprawie, ale wręcz stopniowo się pogarsza. W lutym bieżącego roku stacja pomiarowa w Rybniku odnotowała rekordowe stężenia pyłu PM10, sięgające 294 μg/m3, tj. sześciokrotnie wyższe od wartości dopuszczalnej. Równie zatrważające są dane dotyczące stężenia benzo(a)pirenu – rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie poziomów niektórych substancji w powietrzu określa m.in. docelowy poziom tej substancji w powietrzu na 1 ng/m3, tymczasem w 2014 r. w Rybniku średnioroczne stężenie było 10 razy wyższe, a w rekordowym miesiącu – lutym – niemal 30-krotnie wyższe. Bardzo wysoki poziom zanieczyszczenia powietrza od lat utrzymuje się od października do kwietnia – przez 7 miesięcy w roku!

Niestety walka o poprawę jakości powietrza nie jest na Śląsku łatwa. Dla wielu mieszkańców tego regionu węgiel nadal jest świętością i jedynym słusznym paliwem. Jakiekolwiek działanie wymierzone w jego wydobycie i spalanie spotyka się z niechęcią, a nawet agresją. Władze regionalne zamiatają problem pod dywan, a uchwalony przez Sejmik Województwa program ochrony powietrza jest niewystarczający. Rybnicki Alarm Smogowy stara się to zmienić prowadząc kampanię na swoim profilu facebookowym oraz podejmując działania prawne – kierując skargi i wnioski do różnych organów, w tym do Komisji Europejskiej.

W najbliższych miesiącach planujemy wspólnie z członkami RAS zainicjować dwa różne postępowania, które wymuszą na kompetentnych organach podjęcie działań w kierunku poprawy jakości powietrza oraz pomogą nagłośnić problem, jakim jest zanieczyszczone powietrze na Śląsku. O szczegółach będziemy informować na bieżąco.

Zachęcamy do polubienia profilu facebookowego Rybnickiego Alarmu Smogowego: https://www.facebook.com/chcemyczystegopowietrza. Szczegółowe dane dotyczące zanieczyszczenia powietrza na Śląsku są dostępne na stronie prowadzonej przez tamtejszy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska: http://monitoring.katowice.wios.gov.pl/. Warto zapoznać się z pełną treścią rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie poziomów niektórych substancji w powietrzu: http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20120001031&type=2.

 

Fundacja to też organizacja społeczna!

Ostatnio dochodzą nas niepokojące słuchy, że niektóre organy administracyjne nie traktują fundacji jako organizacji społecznych w rozumieniu art. 31 kodeksu postępowania administracyjnego. Przypomnijmy, że przepis ten uprawnia organizacje społeczne do udziału w postępowaniach administracyjnych na prawach strony. Umożliwia więc np. wnoszenie odwołań, czy skarg od decyzji administracyjnych, w związku z czym daje potężne uprawnienia organizacjom do kwestionowania szkodliwych dla środowiska rozstrzygnięć. Nigdy nie było wątpliwości, że takie uprawnienia mają stowarzyszenia. Nawet jeśli kiedyś nie było pewności, czy w ten sam sposób traktować fundacje, to problem został już 10 lat temu rozstrzygnięty w orzecznictwie!

W uchwale z dnia 12 grudnia 2005 r., sygn. akt II OPS 4/2005 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził: Analiza cech poszczególnych organizacji wymienionych w art. 12 Konstytucji prowadzi do następujących wniosków: po pierwsze – Konstytucja zakłada różnorodność form organizacyjnych realizacji prawa do zrzeszania się obywateli, a wyliczenie organizacji w art. 12 Konstytucji nie jest wyczerpujące; po drugie – wszystkie organizacje wymienione w art. 12 Konstytucji mają co najmniej 5 cech wspólnych, które można uznać za minimalny zespół cech charakteryzujących je razem: a) są to organizacje obejmujące wyodrębniony zespół osób, oparte na dobrowolności przynależności do nich; b) do organizacji tych odnosi się właściwy zespół przepisów określających strukturę, zakres praw i obowiązków, stanowiący o ich organizacyjnej odrębności i samodzielności; c) działalność i cele organizacji określone są przede wszystkim statutem i muszą pozostawać w zgodzie z celami państwa; d) organy tych organizacji pochodzą z wyboru tych, którzy te organizacje tworzą; e) organizacje pozostają pod kontrolą lub nadzorem organów władzy publicznej. Wymienione cechy ma także fundacja. Z tych względów należy opowiedzieć się za stanowiskiem, że art. 12 Konstytucji RP, wskazując różnego typu organizacje społeczne, zalicza do nich także fundacje. Na takim stanowisku stoją też komentatorzy art. 12 Konstytucji (P. Sarnecki: Wolność zrzeszania się, Warszawa 1998, str. 29; J. Boć (red.): Prawo administracyjne, Kolonia Limited 2000, str. 163 i nast.). W każdym razie na gruncie przepisów konstytucyjnych nie ma wystarczających podstaw do twierdzenia, że zasadniczą, konstytutywną cechą organizacji społecznej jest kryterium korporacyjne, rozumiane w ten sposób, że istotą organizacji społecznej jest zrzeszanie się obywateli w formie członkostwa. Łączenie się grup obywateli lub określonych społeczności w celu realizacji ich zamierzeń nie musi być oparte na zasadzie członkostwa. Korporacyjność organizacji zatem nie jest zasadniczym wyróżnikiem organizacji społecznej, rozumianej jako organizacja lub struktura tworzona przez obywateli w celu realizacji ich zamierzeń. Zrzeszanie się (tworzenie zrzeszeń obywatelskich) nie może być utożsamiane z tworzeniem organizacji opartych na formalnym członkostwie osób tworzących organizacje. Wolność tworzenia organizacji to także wolność wyboru prawnej formy realizacji tej wolności.

Za takim rozumieniem organizacji społecznych opowiada się też J.P. Tarno:  obywatel w celu realizacji swoich zamierzeń może wybrać taki rodzaj organizacji społecznej, który uważa za najbardziej przydatny. Nie może być natomiast dyskryminowany w postępowaniu przed organami państwa tylko z tego powodu, że nie jest to organizacja typu korporacyjnego, ponieważ byłoby to sprzeczne z Konstytucją  (Glosa J. P. Tarno, ZN SA 2006, nr 1)

Na uwagę zasługuje fakt, że powyższą interpretację pojęcia organizacji społecznej zaakceptował Trybunał Konstytucyjny. W postanowieniu z 16 października 2007 r. Trybunał stwierdził, że pogląd wyrażony przez Naczelny Sąd Administracyjny jest zgodny z nakazem wynikającym z art. 12 Konstytucji oraz dostarcza wystarczających argumentów za możliwością zaliczenia fundacji do kręgu organizacji społecznych (SK 13/07).

W związku z powyższym, jeśli ktoś z Państwa reprezentujący fundację otrzyma postanowienie odmawiające dopuszczenia do postępowania administracyjnego, z tego względu, że fundacja zdaniem organu nie jest organizacją społeczną, należy złożyć zażalenie z powołaniem się na powyższe poglądy orzecznictwa i doktryny. Chętnie pomożemy Państwu w zaskarżeniu takich wadliwych postanowień.

Nowe konkluzje BAT okazją dla organizacji monitorujących emisje przemysłowe

[tekst o najnowszych zmianach z 28 kwietnia 2017 r. dostępny tutaj]

Konkluzje BAT to  wytyczne dotyczące “najlepszych dostępnych technologii”, które muszą być brane pod uwagę przy wydawaniu pozwoleń dla emisji przemysłowych. Po wydaniu nowych konkluzji dla tzw. dużych jednostek spalania organizacje ekologiczne zyskają możliwość włączania się do niektórych postępowań w sprawie wydania i zmiany pozwoleń zintegrowanych.

Czytaj dalej Nowe konkluzje BAT okazją dla organizacji monitorujących emisje przemysłowe