Czym jest Konwencja z Aarhus

Konwencja o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska została podpisana 25 czerwca 1998 r. w duńskim mieście Aarhus, podczas IV europejskiej konferencji ministrów ochrony środowiska. Treść Konwencji liczy 22 artykuły oraz 2 załączniki. Konwencja gwarantuje szereg uprawnień społeczeństwu (zarówno jednostkom, jak i organizacjom społecznym), w szczególności:

  • Prawo dostępu do informacji posiadanej przez organy władzy publicznej, dotyczącej stanu środowiska, zdrowia i bezpieczeństwa ekologicznego. Prawo dostępu do informacji przysługiwać powinno każdemu, niezależnie od posiadanego przez daną osobę interesu faktycznego lub prawnego. Informacji należy udzielić w terminie miesiąca od dnia złożenia wniosku, przy czym wniosek nie musi być uzasadniony, w szczególności wnioskodawca nie musi wykazywać interesu prawnego. Ponadto organy władzy mają obowiązek aktywnie rozpowszechniać posiadane informacje dotyczące środowiska.
  • Prawo uczestniczenia w procedurach wydawania decyzji, aktów normatywnych i innych form działania organów władzy publicznej, w sprawach dotyczących środowiska. Właściwe organy administracyjne mają obowiązek zapewnić zainteresowanym członkom społeczeństwa możliwość zgłaszania uwag i wniosków do propozycji, projektów, planów i programów potencjalnie oddziałujących na środowisko. Złożone w ten sposób uwagi i wnioski powinny być uwzględnianie w procesie decyzyjnym a odmowa ich uwzględnienia powinna być zawsze uzasadniona.
  • Prawo dostępu do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska. Strony umowy mają obowiązek zapewnić zainteresowanym członkom społeczeństwa możliwość kwestionowania legalności każdej decyzji, działania lub zaniechania dotyczącej środowiska, zarówno pod kątem formalnym jak i merytorycznym. Co prawda Konwencja pozostawia państwom – sygnatariuszom możliwość kształtowania przepisów prawnych określających co stanowi wystarczający interes lub naruszenie uprawnień, to w treści art. 9 ust. 2 wyraźnie zaznaczono, że organizacje społeczne działające zgodnie z prawem krajowym na rzecz środowiska mają wystarczający interes do realizacji tego uprawnienia.

Na podstawie art. 15 Konwencji jej strony powołały Komitet, którego celem jest badanie zgodności przepisów i praktyki krajowej z Konwencją oraz rozpatrywanie powiadomień kierowanych przez członków społeczeństwo. Komitet wydaje opinie w sprawie zgodności z Konwencją, niestety nie jest on organem sądowym, nie ma mocy sprawczej a jego rolą jest doradzanie stronom w sprawach dotyczących przestrzegania Konwencji i wydawanie w tym zakresie zaleceń. Niemniej jednak orzeczenia Komitetu mają dużą wartość, ponieważ można się nimi podpierać w postępowaniach przed sądami krajowymi oraz na szczeblu europejskim.

Więcej informacji na temat konwencji z Aarhus (w j. angielskim) można znaleźć na stronie Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ: http://www.unece.org/env/pp/introduction.html
Treść konwencji w języku polskim jest dostępna pod adresem: http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/HTML/?uri=CELEX:22005A0517(01)&qid=1438347198759&from=PL

Komitet Konwencji z Aarhus rozpatrzy skargę Fundacji Frank Bold

Fundacja Frank Bold w listopadzie 2014 roku złożyła do Komitetu Konwencji z Aarhus powiadomienie o łamaniu przez Polskę postanowień Konwencji, której nasz kraj jest sygnatariuszem. W powiadomieniu zarzuciliśmy ograniczanie osobom prywatnym
i organizacjom ekologicznym dostępu do procedury podejmowania decyzji przy przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko oraz dostępu do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska.

Przedstawiona została także procedura uchwalania planu zagospodarowania przestrzennego województwa lubuskiego (WPZP) która zakładała inwestycję kopalni odkrywkowej na terenie gmin Gubin i Brody. Ze szczegółami wskazaliśmy brak prawidłowego udziału społeczeństwa w opiniowaniu projektu dokumentu. Jednym z zarzutów było niewywiązanie się z obowiązku ustosunkowania się do przedstawionych uwag i wniosków. Organ nie wskazał w jaki sposób i w jakim zakresie uwagi i wnioski społeczne zostały uwzględnione w formułowaniu WPZP, co świadczy o braku przejrzystości i nieprawidłowościach w procesie konsultacji społecznych.

Konsultacje społeczne przeprowadzone w ten sposób oraz pominięcie wniosków i opinii obywateli, są sprzeczne z art.7 Konwencji z Aarhus (LINK PDF), który stanowi, iż Każda ze Stron podejmie odpowiednie, praktyczne lub inne postanowienia, aby społeczeństwo uczestniczyło w przygotowaniu planów i programów mających znaczenie dla środowiska, w ramach przejrzystych i bezstronnych mechanizmów, otrzymując uprzednio niezbędne informacje. Co więcej, art. 6 pkt. 8 Konwencji określa, że Każda ze Stron zapewni, że w decyzjach będą należycie uwzględnione rezultaty uzyskane w wyniku udziału społeczeństwa.

Oprócz ograniczania osobom prywatnym i organizacjom ekologicznym dostępu do procedury podejmowania decyzji przy przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko, Fundacja Frank Bold zarzuciła Rządowi Polskiemu naruszenie postanowień wynikających z art. 9 pkt. 3 Konwencji z Aarhus dotyczących dostępu do wymiaru sprawiedliwości. Na podstawie orzecznictwa krajowego jak również postępowania sądowego z wniosku mieszkańca, który wniósł skargę na uchwałę dotyczącą przyjęcia nowego WPZP wynika, iż zarówno osoby prywatne jak i organizacje ekologiczne, nie są wstanie wykazać naruszenia interesu prawnego, co jest konieczne aby skutecznie zaskarżyć akty planistyczne, kształtujące sposób zagospodarowania gruntów i korzystania z nieruchomości objętych planami. Konsekwencją tak skonstruowanych przepisów polskiego prawa jest pozbawienie mieszkańców i innych zainteresowanych podmiotów możliwości kwestionowania aktów planistycznych niebędących aktami prawa miejscowego (tj. wszystkich, oprócz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego).

Po prostu nie można byłoby ich podważyć!

Należy nadmienić, iż wyczerpane zostały środki krajowe co do wyżej wymienionych naruszeń i sądy polskie nie dopatrzyły się w przedmiotowych sprawach łamania zapisów prawa polskiego czy postanowień umów międzynarodowych.

Podczas ostatniego posiedzenia Komitet przeanalizował nasze powiadomienie oraz wymienianą z Ministerstwem Środowiska korespondencję w sprawie łamania przez Polskę postanowień Konwencji. Komitet uznał nasze powiadomienie za zasadne i skierował sprawę do dalszego rozpatrzenia. Komitetu z Aarhus, nie przekonały argumenty wystosowane przez Ministerstwo Środowiska, zapewniające, że wszystkie postanowienia Konwencji są w Polsce przestrzegane.

Z perspektywy społeczeństwa i organizacji ekologicznych jest to istotna informacja, gdyż pokazuje, że Komitet podziela nasze wątpliwości co do respektowania postanowień Konwencji przez Polskę, w szczególności co do udziału społecznego w procedurze podejmowania decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska.

Komitet z Aarhus nie wydał jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie naruszenie przez Polskę postanowień Konwencji i w najbliższych miesiącach zorganizowane zostaną przesłuchania Stron, podczas, których podnoszone zarzuty zostaną szczegółowo przeanalizowane przez członków Komitetu. Frank Bold będzie aktywnie uczestniczył w spotkaniach w Genewie i reprezentował stronę społeczną w postępowaniu.

Powiadomienie oraz całą korespondencję z Komitetem i Ministerstwem Środowiska można znaleźć na stronie Komitetu z Aarhus z pod linkiem http://www.unece.org/env/pp/pubcom.html
Sprawa: ACCC/C/2014/119 Poland.

Katarzyna Lichwa

Antyobywatelskie propozycje zmian w prawie

Już od prawie roku organizacje społeczne, które chcą uczestniczyć w postępowaniu administracyjnym związanym z oceną oddziaływania na środowisko, muszą być aktywne od co najmniej 12 miesięcy przed rozpoczęciem procedury. Ogranicza to znacznie możliwość społecznego monitorowania inwestycji. W czerwcu 2015 r. Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki (KFS) przedstawiła w sejmie rządową propozycję zmian, które miałyby usuwać bariery prawne przy realizowaniu inwestycji związanych z turystyką. Jak się okazuje, zmiany te mają charakter radykalny i  uprawniałyby inwestora oraz organy publiczne do pozbawiania przedstawicieli społeczeństwa możliwości uczestniczenia w postępowaniach administracyjnych.

W połowie czerwca zgłoszono projekt zmiany w ustawie z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko (Dz.U. 2013 nr 0 poz. 1235, z późn. zm., dalej: ustawa o.o.ś.).

Wniesiony do sejmu projekt dostępny jest na stronach Sejmu RP: LINK (PDF).

Uwag i proponowanych zmian w powyższym dokumencie jest bardzo dużo. Dotyczą one min. ustalania obszarów terenów chronionych czy sposobu wywłaszczania pod inwestycje, ale w tym krótkim artykule skupimy się tylko na nowym określeniu uprawnień organizacji społecznych i środowiskowych do uczestnictwa w procedurach administracyjnych.

KFS proponuje, by organy administracyjne mogły oceniać czy wniosek został złożony “w sposób oczywisty w celach przedłużenia postępowania” (art. 2, p.1) oraz by miały one możliwość odrzucenia wniosków które nie mają związku z ochroną środowiska. Powstaje pytanie w jaki sposób organ będzie w stanie ocenić intencje organizacji środowiskowej i czy tego typu ocena nie będzie czysto uznaniowa. Poza tym,zgodnie z tak sformułowanym przepisem organizacja nie mogłaby skutecznie wskazywać  uchybień proceduralnych, np. niewłaściwego przeprowadzenia konsultacji społecznych.

Propozycje KFS posuwają się jeszcze dalej. Na wniosek inwestora organ ma obowiązek ocenić, czy organizacja nie działa w złej wierze, lub niezgodnie z dobrym obyczajem. Podczas dyskusji nad projektem w trakcie posiedzeń KFS nawet przedstawiciele Ministerstwa Środowiska zwracali uwagę na arbitralność tych zapisów. Jeśli organ uzna, że organizacja działa w złej wierze, to będzie mógł wykluczyć ją z postępowania, a nawet wystąpić do KRS o zawieszenie działalności organizacji do max. 5 lat! (art. 2, p.2 i 3)

Tak sformułowane przepisy ustawy byłyby rażąco niezgodne z przepisami prawa międzynarodowego (konwencją z Aarhus) oraz prawem wspólnotowym, jak również z Konstytucją RP. W praktyce prowadziłyby bowiem do pozbawienia organizacji ekologicznych możliwości aktywnego udziału w postępowaniach środowiskowych. Wątpliwości budzi też sama redakcja przepisów – nowe regulacje wprowadzono do istniejących przepisów w sposób całkowicie chaotyczny.

Na szczęście nowelizacja ustawy o.o.ś. w proponowanym przez KFS kształcie raczej nie zostanie uchwalona. Niemniej jednak sam fakt jej powstania wskazuje na panujący obecnie, niebezpieczny trend ograniczania udziału społecznego w postępowaniach administracyjnych i ułatwiania procesu inwestycyjnego kosztem obywateli.

Lektura protokołów ze spotkań: 2015-04-08 lub 2015-04-23, pozwala wyobrazić sobie w jakiej atmosferze pisano ww. propozycje. Będziemy informować o postępach tego projektu, a także o działaniach organizacji pozarządowych w tej sprawie.

kontakt: krakow@frankbold.pl

 

Wspieramy Rybnicki Alarm Smogowy

W ostatnich miesiącach Fundacja Frank Bold nawiązała współpracę ze stowarzyszeniem Rybnicki Alarm Smogowy. Jest to niewielka, ale bardzo aktywna organizacja tworzona przez mieszkańców Rybnika zaangażowanych w walkę o poprawę jakości powietrza.

Aglomeracja Rybnicko-Jastrzębska jest w czołówce obszarów o największym zanieczyszczeniu powietrza w Polsce i całej Unii Europejskiej. Normy jakości powietrza dotyczące pyłów i rakotwórczego benzo(a)pirenu są tam nagminnie przekraczane, a sytuacja z upływem lat nie tylko nie ulega poprawie, ale wręcz stopniowo się pogarsza. W lutym bieżącego roku stacja pomiarowa w Rybniku odnotowała rekordowe stężenia pyłu PM10, sięgające 294 μg/m3, tj. sześciokrotnie wyższe od wartości dopuszczalnej. Równie zatrważające są dane dotyczące stężenia benzo(a)pirenu – rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie poziomów niektórych substancji w powietrzu określa m.in. docelowy poziom tej substancji w powietrzu na 1 ng/m3, tymczasem w 2014 r. w Rybniku średnioroczne stężenie było 10 razy wyższe, a w rekordowym miesiącu – lutym – niemal 30-krotnie wyższe. Bardzo wysoki poziom zanieczyszczenia powietrza od lat utrzymuje się od października do kwietnia – przez 7 miesięcy w roku!

Niestety walka o poprawę jakości powietrza nie jest na Śląsku łatwa. Dla wielu mieszkańców tego regionu węgiel nadal jest świętością i jedynym słusznym paliwem. Jakiekolwiek działanie wymierzone w jego wydobycie i spalanie spotyka się z niechęcią, a nawet agresją. Władze regionalne zamiatają problem pod dywan, a uchwalony przez Sejmik Województwa program ochrony powietrza jest niewystarczający. Rybnicki Alarm Smogowy stara się to zmienić prowadząc kampanię na swoim profilu facebookowym oraz podejmując działania prawne – kierując skargi i wnioski do różnych organów, w tym do Komisji Europejskiej.

W najbliższych miesiącach planujemy wspólnie z członkami RAS zainicjować dwa różne postępowania, które wymuszą na kompetentnych organach podjęcie działań w kierunku poprawy jakości powietrza oraz pomogą nagłośnić problem, jakim jest zanieczyszczone powietrze na Śląsku. O szczegółach będziemy informować na bieżąco.

Zachęcamy do polubienia profilu facebookowego Rybnickiego Alarmu Smogowego: https://www.facebook.com/chcemyczystegopowietrza. Szczegółowe dane dotyczące zanieczyszczenia powietrza na Śląsku są dostępne na stronie prowadzonej przez tamtejszy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska: http://monitoring.katowice.wios.gov.pl/. Warto zapoznać się z pełną treścią rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie poziomów niektórych substancji w powietrzu: http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20120001031&type=2.

 

Nowe konkluzje BAT okazją dla organizacji monitorujących emisje przemysłowe

[tekst o najnowszych zmianach z 28 kwietnia 2017 r. dostępny tutaj]

Konkluzje BAT to  wytyczne dotyczące “najlepszych dostępnych technologii”, które muszą być brane pod uwagę przy wydawaniu pozwoleń dla emisji przemysłowych. Po wydaniu nowych konkluzji dla tzw. dużych jednostek spalania organizacje ekologiczne zyskają możliwość włączania się do niektórych postępowań w sprawie wydania i zmiany pozwoleń zintegrowanych.

Czytaj dalej Nowe konkluzje BAT okazją dla organizacji monitorujących emisje przemysłowe

Jakość powietrza w Polsce – informacja publicznie niejawna

Fundacja Frank Bold zwróciła się o udostępnienie dokumentacji związanej z uzasadnioną opinią, skierowaną przez Komisję Europejską do polskiego rządu w sprawie złej jakości powietrza. Niestety praktyka organów państwowych, sądów, jak również Komisji Europejskiej wskazuje, że obywatelom i organizacjom pozarządowym odmawia się dostępu do informacji związanych z tego rodzaju postępowaniami. Jest to niepokojący przykład ograniczania dostępu do informacji publicznej, nie tylko na szczeblu państwowym, ale również europejskim.

26 lutego bieżącego roku Komisja Europejska skierowała do polskiego rządu wezwanie do podjęcia działań w zakresie zanieczyszczenia powietrza (tzw. uzasadnioną opinię), wyznaczając dwumiesięczny termin na udzielenie odpowiedzi. 15 czerwca b.r. Fundacja Frank Bold wystąpiła do Ministra Środowiska z wnioskiem o udostępnienie dokumentacji z toczącego się w tej sprawie postępowania, w szczególności odpowiedzi na wezwanie Komisji, w trybie dostępu do informacji publicznej. Obecnie oczekujemy na odpowiedź ministerstwa, jednak mamy świadomość, że prawdopodobnie będzie ona odmowna.

Podobne wnioski w tej sprawie kierowały już inne organizacje oraz osoby zainteresowane poprawą jakości powietrza, między innymi stowarzyszenie Rybnicki Alarm Smogowy, z którym Fundacja nawiązała w ostatnim czasie współpracę (o szczegółach, w tym o planowanych wspólnie działaniach, powiadomimy szerzej w kolejnych wydaniach newslettera). Ministerstwo odmówiło udostępnienia wnioskowanych dokumentów powołując się na przepisy rozporządzenia 1049/2001, ale nie wskazało wprost podstawy prawnej do tej odmowy i nieprawidłowo przytoczyło art. 5 rozporządzenia. Pełna treść odpowiedzi Ministerstwa została udostępniona na profilu Facebookowym Stowarzyszenia: https://www.facebook.com/chcemyczystegopowietrza.

Organy państwowe, jak również Komisja Europejska, powołują się na przepisy rozporządzenia 1049/2001/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji, które mają pierwszeństwo w stosunku do przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej (pełny tekst rozporządzenia w języku polskim znajdą Państwo pod tym adresem: http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:32001R1049&from=EN).

Rozporządzenie w hierarchii aktów prawnych wydawanych przez UE zajmuje szczególną pozycję – jest aktem stosowanym bezpośrednio, nie wymagającym implementacji (wprowadzania do polskiego porządku prawnego) a w przypadku konfliktu z ustawą ma przed nią pierwszeństwo. W wyroku z 22 listopada 2012 r., sygn. I OSK 1868/12, Sąd Najwyższy stwierdził, że dokumenty sporządzone przez ministra na potrzeby postępowania prowadzonego przed Komisją Europejską przeciwko Polsce w trybie art. 258 Traktatu Funkcjonowaniu Unii Europejskiej są dokumentami instytucji unijnej, w związku z czym stosuje się do nich przepisy rozporządzenia 1049/2001. Sąd wskazał, że zgodnie z art. 2 ust. 3 rozporządzenia, stosuje się je do wszelkich dokumentów przechowywanych przez instytucje unijne, tj. dokumentów sporządzanych lub otrzymywanych przez nie i pozostających w ich posiadaniu, na wszystkich obszarach działalności UE. Wobec tego w opinii Sądu minister nie może dysponować dokumentami związanymi z postępowaniem, nawet jeśli zna ich treść (!), a uprawniona do tego jest wyłącznie Komisja.

Argumentacja Sądu Najwyższego wydaje się mocno kontrowersyjna. Niemniej jednak w sprawie, której dotyczył przywołany wyrok, wnioskodawca domagał się udostępnienia dokumentów dotyczących polityki podatkowej, a podstawowym argumentem przeciwko ujawnieniu dokumentacji z postępowania był przepis art. 4 ust. 1 pkt a) rozporządzenia 1049/2001, zgodnie z którym można odmówić dostępu do dokumentu jeżeli naruszyłoby to ochronę m. in. polityki finansowej państwa.

Informacja o której udostępnienie zwróciła się Fundacja nie kwalifikuje się do żadnej kategorii wskazanych w art. 4 ust 1. rozporządzenia – nie narusza ochrony bezpieczeństwa publicznego, kwestii obronnych, stosunków międzynarodowych ani polityki finansowej, monetarnej i ekonomicznej, jak również danych osobowych osoby fizycznej.

Ograniczanie obywatelom dostępu do dokumentów w tak kluczowych sprawach intuicyjnie wydaje się niedopuszczalne – niestety w tej sprawie Komisja Europejska oraz polskie sądy i organy administracyjne są jednomyślne. W naszej opinii ewentualna odmowa udostępnienia dokumentów będzie nieuprawniona i jesteśmy przygotowani na podejmowanie dalszych kroków prawnych w tej sprawie, o czym będziemy informować na bieżąco w naszym newsletterze.

Zachęcamy także do korzystania z instytucji uzyskiwania „Informacji publicznej” lub „informacji środowiskowej”. Szczegóły dostępne są w przygotowanych przez naszych pracowników instrukcjach: http://en.frankbold.org/sites/default/files/publikace/dostep_do_informacji_publicznej_frank_bold_0.pdf

Walka z „niską emisją” – zmiana prawa orężem rządzących

Grupa posłów Platformy Obywatelskiej reprezentowana przez Tomasza Arkita, 23 lutego 2015 r. złożyła w Sejmie projekt nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska. Projekt zakłada między innymi bardzo istotną zmianę art. 96. To właśnie na tym przepisie oparli się radni Małopolskiego Sejmiku Wojewódzkiego, przy wydawaniu w listopadzie 2013 r. uchwały w sprawie zakazu palenia węglem w Krakowie.

http://bip.malopolska.pl/umwm/Article/get/id,833236.html (link do uchwały)

Przepis ten zezwala sejmikowi województwa, w celu zapobieżenia negatywnemu oddziaływaniu na środowisko lub zabytki, na wprowadzenie zakazu stosowania określonych paliw na terenie województwa lub określenia ich jakości. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, który 22 sierpnia 2014 r. rozpatrzył skargę dwóch mieszkańców Krakowa na wspomnianą uchwałę, art. 95 poś nie pozwala na zróżnicowanie zakazu w zależności od celu stosowania paliwa. A właśnie w ten sposób zostało to ujęte w kwestionowanej uchwale, która zakazywała m.in. ogrzewania budynków węglem. Radni kierowali się bowiem tym, że głównym winowajcą krakowskiego smogu jest pochodząca z przydomowych palenisk. tzw. niska emisja. Dlatego WSA stwierdził nieważność uchwały (wyrok, z uwagi na skargę kasacyjną Sejmiku do Naczelnego Sądu Administracyjnego jest nieprawomocny).

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/DE375EC66D (link do wyroku)

Nowelizacja zakłada modyfikację tego przepisu między innymi w ten sposób, aby wprowadzenie zakazów i ograniczeń w stosowaniu określonych paliw nie budziło wątpliwości interpretacyjnych. Co istotne, pomysłodawcy projektu proponują także wprowadzenie standardów emisyjnych dla instalacji do spalania, w tym kotłów węglowych używanych do ogrzewania gospodarstw domowych. Pozwoli to na zmniejszenie szkodliwej emisji na tych terenach, gdzie nie jest możliwe podłączenie budynków do sieci ciepłowniczej lub zastąpienie palenisk węglowych innymi rodzajami instalacji grzewczych.

Projekt przewiduje także możliwość wprowadzenia przez rady gmin stref ograniczonej emisji z transportu. Uchwalenie projektu pozwoli radom gmin na ustanowienie stref, w których będą mogły poruszać się samochody spełniające określone wymogi w zakresie emisji spalin. Wydaje się to dobry kierunek w celu kompleksowego potraktowania problemu zanieczyszczenia powietrza w Polsce.

http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/Projekty/7-020-1250-2015/$file/7-020-1250-2015.pdf (link do projektu ustawy)

Czy gmina może skutecznie walczyć z nielegalnym spalaniem odpadów?

Spalanie odpadów w nieprzystosowanych do tego domowych piecach grzewczych oraz bezpośrednio na posesjach to bardzo poważny problem, z którym boryka się większość gmin w Polsce. Podczas spalania w niskich temperaturach najpowszechniejszych odpadów wykonanych z tworzyw sztucznych, tj. plastikowych opakowań oraz butelek PET, do powietrza dostaje się ogromna ilość bardzo szkodliwych substancji, takich jak furany, dioksyny, metale ciężkie  i wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Co prawda świadomość społeczna w tym zakresie szybko wzrasta, szczególnie w większych miastach, to podejmowanie działań wyłącznie w odpowiedzi na indywidualne interwencje mieszkańców nie jest wystarczającą formą zwalczania tego zjawiska. Na szczęście, w oparciu o przepisy ustawy Prawo ochrony środowiska (dalej p.o.ś.), właściwe organy mogą z urzędu dokonywać kontroli przestrzegania przepisów o ochronie środowiska, w tym przepisów zakazujących spalania odpadów.

Na wstępie należy zaznaczyć, że spalanie odpadów poza miejscami do tego przeznaczonymi jest, na mocy art. 191 ustawy o odpadach (dalej u.o.), wykroczeniem zagrożonym karą grzywny do 5 000 zł. Dozwolone jest jedynie spalanie pozostałości roślinnych (art. 31 ust. 7 u.o.).

Na podstawie art. 379 p.o.ś. marszałek województwa, starosta oraz wójt (burmistrz, prezydent miasta), jak również działająca z upoważnienia wójta straż gminna, może dokonywać kontroli palenisk, przy czym do wszczęcia kontroli nie jest konieczne jakiekolwiek wezwanie lub zawiadomienie. Kontroli można dokonywać przez całą dobę w nieruchomościach, w których prowadzona jest działalność gospodarcza, zaś w domach prywatnych w godzinach 6-22. Odmowa wpuszczenia funkcjonariuszy na teren nieruchomości stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3 (art. 225 Kodeksu karnego).

Najczęściej kontroli takich dokonują funkcjonariusze straży gminnej (miejskiej), którzy w przypadku stwierdzenia popełnienia wykroczenia mogą ukarać sprawcę mandatem w wysokości do 500 zł lub wystąpić z wnioskiem o ukaranie do właściwego sądu rejonowego. Strażnicy mogą również pobrać próbkę popiołu z paleniska do badania laboratoryjnego, którego wyniki stanowią podstawę do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie. Sąd może skazać obwinionego na grzywnę w pełnej wysokości, tj. do 5 000 zł, jak również obciążyć go kosztami postępowania.

Niestety przeszkodę dla wielu gmin stanowi bariera finansowa. Co prawda wpływy z mandatów nałożonych przez staż gminną w całości wpływają do budżetu gminy, to środki uzyskane z grzywien wymierzonych przez sądy trafiają do Skarbu Państwa. Wobec tego gminy, zamiast kierować sprawy do sądu, gdzie sprawcom mogłyby zostać wymierzone dotkliwe i odstraszające kary, wolą karać ich stosunkowo niskimi mandatami.

W walce z nielegalnym spalaniem odpadów najważniejsze jest informowanie i uświadamianie społeczeństwa o zagrożeniach, jakie wiążą się z tym procederem. Jednocześnie jednak regularne, częste kontrole, przeprowadzane na dużą skalę przez funkcjonariuszy straży gminnej, mogą przekonać do przestrzegania przepisów tych, których nie przekonują argumenty o ochronie środowiska i zdrowia publicznego. Do rozważenia jest zmiana przepisów wprowadzająca, na wzór niektórych państw europejskich, rutynowe kontrole składu chemicznego spalin lub próbek pobieranych z kominów, przeprowadzane przez rzemiosło kominiarskie.

Miłosz Jakubowski, Fundacja Frank Bold