Fundacja Frank Bold pomaga w sprawach o immisje

W ramach programu walki z zanieczyszczeniem powietrza na szczeblu lokalnym Fundacja Frank Bold może zapewnić bezpłatną pomoc prawną w sprawach o tzw. immisje. Jeżeli skarżą się Państwo na zadymienie lub nieprzyjemne zapachy emitowane przez pobliski zakład przemysłowy, warsztat, a nawet prywatną nieruchomość – mogą Państwo domagać się ograniczenia tych emisji, a w niektórych przypadkach również zapłaty odszkodowania i zadośćuczynienia. Zainteresowane osoby prosimy o kontakt.

Zaskarżyliśmy Program ochrony powietrza województwa małopolskiego

W ubiegłym miesiącu Fundacja Frank Bold we współpracy z Podhalańskim Alarmem Smogowym oraz przy wsparciu Kancelarii Radców Prawnych Sanecki Kowalik Filipcová skierowała do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skargę na Program ochrony powietrza dla województwa małopolskiego. Skarżącą jest Jolanta Sitarz-Wójcicka – działaczka Podhalańskiego Alarmu Smogowego, która mieszka w Zakopanem – jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast województwa.

Czytaj dalej Zaskarżyliśmy Program ochrony powietrza województwa małopolskiego

Zadośćuczynienie za zanieczyszczone powietrza – nasz komentarz po pierwszej rozprawie

Pod koniec kwietnia odbyła się pierwsza rozprawa w sprawie z pozwu Oliwera Palarza – działacza Rybnickiego Alarmu Smogowego przeciwko Skarbowi Państwa o zadośćuczynienie w związku z zanieczyszczeniem powietrza. Mieszkaniec Rybnika, któremu nieodpłatną pomoc prawną zapewnia Fundacja Frank Bold, domaga się zapłaty 50 000 złotych za naruszenie jego dóbr osobistych – zdrowia, prawa do ochrony życia prywatnego i mieszkania oraz prawa do swobodnego przemieszczania się, jak również prawa do życia w czystym środowisku.

W odpowiedzi na pozew Ministerstwo Środowiska reprezentujące Skarb Państwa domaga się oddalenia pozwu i nie uznaje roszczeń powoda. Argumentacja przedstawiona przez Ministerstwo jest jednak niespójna i mało przekonująca. Sąd dopuścił wszystkie wnioski dowodowe złożone przez nas w pozwie i przesłuchał pierwszego świadka. Termin kolejnej rozprawy wyznaczony został na dzień 26 sierpnia. Wyrok zapadnie zapewne nie wcześniej niż pod koniec bieżącego roku.

Czytaj dalej Zadośćuczynienie za zanieczyszczone powietrza – nasz komentarz po pierwszej rozprawie

Mała wielka ustawa. Czy „poprawka Arkita” sprawi, że zaczniemy oddychać czystym powietrzem?

Ustawa o zmianie ustawy – Prawo ochrony środowiska z dnia 10 września 2015 r. (tego dnia Sejm uchwalił ją, uwzględniając poprawki Senatu) nazywana w mediach „ustawą antysmogową” lub „poprawką Arkita” (od nazwiska posła Tadeusza Arkita, jej głównego pomysłodawcy i autora) liczy niecałe 7 stron i zmienia brzmienie zaledwie kilku artykułów Prawa ochrony środowiska. Wokół tak niepozornego aktu prawnego toczy się od wielu dni burza w Sejmie, ale i w ogólnopolskich mediach. Jego zwolennicy przekonują, że jest długo wyczekiwanym lekarstwem na polskie problemy z zanieczyszczeniem powietrza, przeciwnicy natomiast, że pogrąży polskie górnictwo a jego skutki boleśnie odczują najubożsi.

Co się zmieni?

Poprawka Arkita wprowadza do Prawa ochrony środowiska dwie istotne zmiany. Pierwszą z nich, jest nowe brzmienie art. 96 tej ustawy. Obecnie artykuł ten nadaje sejmikom województw prawo do wydawania uchwał określających rodzaje lub jakość paliw dopuszczonych do stosowania na terenie województwa lub jego części – w celu zapobieżenia negatywnemu oddziaływaniu na środowisko lub na zabytki. Przepis ten nastręcza niestety liczne trudności interpretacyjne. Przede wszystkim przepis ten nie pozwala na różnicowanie podmiotów, do których jest skierowana uchwała sejmiku – nie można na jego podstawie zakazać palenia węglem użytkownikom indywidualnym, zwalniając z tego zakazu duże zakłady przemysłowe. Było to główną przyczyną uchylenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchwały Sejmiku Województwa Małopolskiego zakazującej palenia węgla na terenie Krakowa (obecnie oczekiwany jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego).

Art. 96 w znowelizowanym brzmieniu nadaje sejmikom województw prawo wydawania uchwał określających:

  • granice obszaru, na którym wprowadza się ograniczenia lub zakazy;
  • rodzaje podmiotów lub instalacji, dla których wprowadza się ograniczenia lub zakazy – to znaczy, że będzie możliwe zakazanie palenia węglem w domowych piecach, nie uderzając w zakłady przemysłowe; ustawa dopuszcza także określenie sposobu lub celu wykorzystania paliw, który jest objęty ograniczeniami – będzie zatem można zakazać ogrzewania węglem, ale nie okazyjnego palenia drewna w kominku;
  • rodzaje lub jakość paliw dopuszczonych do stosowania lub których stosowanie jest zakazane – możliwe będzie zatem zakazanie palenia najgorszej jakości paliwem – mułami węglowymi, jak również całkowity zakaz spalania paliw stałych;
  • parametry techniczne lub rozwiązania techniczne lub parametry emisji instalacji, w których następuje spalanie paliw – sejmiki będą mogły nakazać stosowanie określonych filtrów, lub zakazać użytkowania pieców niespełniających określonych wymogów technicznych;
  • okres obowiązywania ograniczeń lub zakazów w ciągu roku;
  • obowiązki związane z kontrolą realizacji uchwały.

Jak widać nowy przepis znacząco poszerza kompetencje sejmików, jest również dużo bardziej precyzyjny. Sejmiki będą mogły dostosować treść uchwały do lokalnych uwarunkowań społecznych, finansowych oraz infrastrukturalnych.

Drugą, rzadziej wspominaną, a również bardzo istotną zmianą wprowadzaną przez ustawę antysmogową, jest nowelizacja przepisów dotyczących tzw. postępowania kompensacyjnego. Postępowanie kompensacyjne służy zapobieganiu zwiększenia emisji szkodliwych substancji na obszarach, na których przekraczanie są obowiązujące standardy jakości powietrza. Inwestor, który chce na takim obszarze uzyskać pozwolenie na wprowadzanie zanieczyszczeń do powietrza, musi zapewnić odpowiednie ograniczenie emisji z innych instalacji. Dotychczas prowadzenie kompensacji emisji możliwe było wyłącznie pomiędzy przedsiębiorcami prowadzącymi instalacje przemysłowe. Było to problematyczne, ponieważ na wielu obszarach głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza jest tzw. niska emisja, pochodząca z lokalnych kotłowni i domowych pieców grzewczych.

Poprawka Arkita wprowadza zupełnie nowy mechanizm, pozwalający na dokonywanie kompensacji ze źródłami niskiej emisji, poprzez zapewnienie trwałej likwidacji indywidualnych pieców grzewczych. na terenie gminy lub gmin sąsiednich. Przedsiębiorcy będą mogli np. finansować wymianę pieców węglowych na gazowe lub zapewnić podłączenie domów do sieci centralnego ogrzewania. Rozwiązanie to jest rewolucyjne i może przyczynić się do znacznego ograniczenia niskiej emisji także tam, gdzie sejmiki województw nie zdecydują się na wprowadzenie uchwały ograniczającej lub zakazującej spalania węgla.

Zmiana jest konieczna

Szybka i trwała poprawa jakości powietrza jest w Polsce sprawą priorytetową. Obowiązek dbałości o jakość powietrza został w Polsce przerzucony na władze wojewódzkie, ale prowadzone przez nie działania są obecnie nieskuteczne. Często nie wynika to ze złej woli lub nieudolności urzędników, ale z braku skutecznych instrumentów, za pomocą których mogliby oni walczyć ze smogiem. Ustawa antysmogowa pozwoli zmienić ten stan rzeczy i daje szansę na prawdziwą rewolucję w zakresie jakości powietrza. Dlatego mamy nadzieję, że zdrowie i życie milionów Polaków jest dla Prezydenta ważniejsze niż polityczne niesnaski, zwłaszcza że jako mieszkaniec Krakowa zna problem zanieczyszczenia powietrza z autopsji. Panie Prezydencie, liczymy na Pana!

Wspieramy Rybnicki Alarm Smogowy

W ostatnich miesiącach Fundacja Frank Bold nawiązała współpracę ze stowarzyszeniem Rybnicki Alarm Smogowy. Jest to niewielka, ale bardzo aktywna organizacja tworzona przez mieszkańców Rybnika zaangażowanych w walkę o poprawę jakości powietrza.

Aglomeracja Rybnicko-Jastrzębska jest w czołówce obszarów o największym zanieczyszczeniu powietrza w Polsce i całej Unii Europejskiej. Normy jakości powietrza dotyczące pyłów i rakotwórczego benzo(a)pirenu są tam nagminnie przekraczane, a sytuacja z upływem lat nie tylko nie ulega poprawie, ale wręcz stopniowo się pogarsza. W lutym bieżącego roku stacja pomiarowa w Rybniku odnotowała rekordowe stężenia pyłu PM10, sięgające 294 μg/m3, tj. sześciokrotnie wyższe od wartości dopuszczalnej. Równie zatrważające są dane dotyczące stężenia benzo(a)pirenu – rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie poziomów niektórych substancji w powietrzu określa m.in. docelowy poziom tej substancji w powietrzu na 1 ng/m3, tymczasem w 2014 r. w Rybniku średnioroczne stężenie było 10 razy wyższe, a w rekordowym miesiącu – lutym – niemal 30-krotnie wyższe. Bardzo wysoki poziom zanieczyszczenia powietrza od lat utrzymuje się od października do kwietnia – przez 7 miesięcy w roku!

Niestety walka o poprawę jakości powietrza nie jest na Śląsku łatwa. Dla wielu mieszkańców tego regionu węgiel nadal jest świętością i jedynym słusznym paliwem. Jakiekolwiek działanie wymierzone w jego wydobycie i spalanie spotyka się z niechęcią, a nawet agresją. Władze regionalne zamiatają problem pod dywan, a uchwalony przez Sejmik Województwa program ochrony powietrza jest niewystarczający. Rybnicki Alarm Smogowy stara się to zmienić prowadząc kampanię na swoim profilu facebookowym oraz podejmując działania prawne – kierując skargi i wnioski do różnych organów, w tym do Komisji Europejskiej.

W najbliższych miesiącach planujemy wspólnie z członkami RAS zainicjować dwa różne postępowania, które wymuszą na kompetentnych organach podjęcie działań w kierunku poprawy jakości powietrza oraz pomogą nagłośnić problem, jakim jest zanieczyszczone powietrze na Śląsku. O szczegółach będziemy informować na bieżąco.

Zachęcamy do polubienia profilu facebookowego Rybnickiego Alarmu Smogowego: https://www.facebook.com/chcemyczystegopowietrza. Szczegółowe dane dotyczące zanieczyszczenia powietrza na Śląsku są dostępne na stronie prowadzonej przez tamtejszy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska: http://monitoring.katowice.wios.gov.pl/. Warto zapoznać się z pełną treścią rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie poziomów niektórych substancji w powietrzu: http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20120001031&type=2.

 

Jakość powietrza w Polsce – informacja publicznie niejawna

Fundacja Frank Bold zwróciła się o udostępnienie dokumentacji związanej z uzasadnioną opinią, skierowaną przez Komisję Europejską do polskiego rządu w sprawie złej jakości powietrza. Niestety praktyka organów państwowych, sądów, jak również Komisji Europejskiej wskazuje, że obywatelom i organizacjom pozarządowym odmawia się dostępu do informacji związanych z tego rodzaju postępowaniami. Jest to niepokojący przykład ograniczania dostępu do informacji publicznej, nie tylko na szczeblu państwowym, ale również europejskim.

26 lutego bieżącego roku Komisja Europejska skierowała do polskiego rządu wezwanie do podjęcia działań w zakresie zanieczyszczenia powietrza (tzw. uzasadnioną opinię), wyznaczając dwumiesięczny termin na udzielenie odpowiedzi. 15 czerwca b.r. Fundacja Frank Bold wystąpiła do Ministra Środowiska z wnioskiem o udostępnienie dokumentacji z toczącego się w tej sprawie postępowania, w szczególności odpowiedzi na wezwanie Komisji, w trybie dostępu do informacji publicznej. Obecnie oczekujemy na odpowiedź ministerstwa, jednak mamy świadomość, że prawdopodobnie będzie ona odmowna.

Podobne wnioski w tej sprawie kierowały już inne organizacje oraz osoby zainteresowane poprawą jakości powietrza, między innymi stowarzyszenie Rybnicki Alarm Smogowy, z którym Fundacja nawiązała w ostatnim czasie współpracę (o szczegółach, w tym o planowanych wspólnie działaniach, powiadomimy szerzej w kolejnych wydaniach newslettera). Ministerstwo odmówiło udostępnienia wnioskowanych dokumentów powołując się na przepisy rozporządzenia 1049/2001, ale nie wskazało wprost podstawy prawnej do tej odmowy i nieprawidłowo przytoczyło art. 5 rozporządzenia. Pełna treść odpowiedzi Ministerstwa została udostępniona na profilu Facebookowym Stowarzyszenia: https://www.facebook.com/chcemyczystegopowietrza.

Organy państwowe, jak również Komisja Europejska, powołują się na przepisy rozporządzenia 1049/2001/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji, które mają pierwszeństwo w stosunku do przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej (pełny tekst rozporządzenia w języku polskim znajdą Państwo pod tym adresem: http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:32001R1049&from=EN).

Rozporządzenie w hierarchii aktów prawnych wydawanych przez UE zajmuje szczególną pozycję – jest aktem stosowanym bezpośrednio, nie wymagającym implementacji (wprowadzania do polskiego porządku prawnego) a w przypadku konfliktu z ustawą ma przed nią pierwszeństwo. W wyroku z 22 listopada 2012 r., sygn. I OSK 1868/12, Sąd Najwyższy stwierdził, że dokumenty sporządzone przez ministra na potrzeby postępowania prowadzonego przed Komisją Europejską przeciwko Polsce w trybie art. 258 Traktatu Funkcjonowaniu Unii Europejskiej są dokumentami instytucji unijnej, w związku z czym stosuje się do nich przepisy rozporządzenia 1049/2001. Sąd wskazał, że zgodnie z art. 2 ust. 3 rozporządzenia, stosuje się je do wszelkich dokumentów przechowywanych przez instytucje unijne, tj. dokumentów sporządzanych lub otrzymywanych przez nie i pozostających w ich posiadaniu, na wszystkich obszarach działalności UE. Wobec tego w opinii Sądu minister nie może dysponować dokumentami związanymi z postępowaniem, nawet jeśli zna ich treść (!), a uprawniona do tego jest wyłącznie Komisja.

Argumentacja Sądu Najwyższego wydaje się mocno kontrowersyjna. Niemniej jednak w sprawie, której dotyczył przywołany wyrok, wnioskodawca domagał się udostępnienia dokumentów dotyczących polityki podatkowej, a podstawowym argumentem przeciwko ujawnieniu dokumentacji z postępowania był przepis art. 4 ust. 1 pkt a) rozporządzenia 1049/2001, zgodnie z którym można odmówić dostępu do dokumentu jeżeli naruszyłoby to ochronę m. in. polityki finansowej państwa.

Informacja o której udostępnienie zwróciła się Fundacja nie kwalifikuje się do żadnej kategorii wskazanych w art. 4 ust 1. rozporządzenia – nie narusza ochrony bezpieczeństwa publicznego, kwestii obronnych, stosunków międzynarodowych ani polityki finansowej, monetarnej i ekonomicznej, jak również danych osobowych osoby fizycznej.

Ograniczanie obywatelom dostępu do dokumentów w tak kluczowych sprawach intuicyjnie wydaje się niedopuszczalne – niestety w tej sprawie Komisja Europejska oraz polskie sądy i organy administracyjne są jednomyślne. W naszej opinii ewentualna odmowa udostępnienia dokumentów będzie nieuprawniona i jesteśmy przygotowani na podejmowanie dalszych kroków prawnych w tej sprawie, o czym będziemy informować na bieżąco w naszym newsletterze.

Zachęcamy także do korzystania z instytucji uzyskiwania „Informacji publicznej” lub „informacji środowiskowej”. Szczegóły dostępne są w przygotowanych przez naszych pracowników instrukcjach: http://en.frankbold.org/sites/default/files/publikace/dostep_do_informacji_publicznej_frank_bold_0.pdf

Walka z „niską emisją” – zmiana prawa orężem rządzących

Grupa posłów Platformy Obywatelskiej reprezentowana przez Tomasza Arkita, 23 lutego 2015 r. złożyła w Sejmie projekt nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska. Projekt zakłada między innymi bardzo istotną zmianę art. 96. To właśnie na tym przepisie oparli się radni Małopolskiego Sejmiku Wojewódzkiego, przy wydawaniu w listopadzie 2013 r. uchwały w sprawie zakazu palenia węglem w Krakowie.

http://bip.malopolska.pl/umwm/Article/get/id,833236.html (link do uchwały)

Przepis ten zezwala sejmikowi województwa, w celu zapobieżenia negatywnemu oddziaływaniu na środowisko lub zabytki, na wprowadzenie zakazu stosowania określonych paliw na terenie województwa lub określenia ich jakości. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, który 22 sierpnia 2014 r. rozpatrzył skargę dwóch mieszkańców Krakowa na wspomnianą uchwałę, art. 95 poś nie pozwala na zróżnicowanie zakazu w zależności od celu stosowania paliwa. A właśnie w ten sposób zostało to ujęte w kwestionowanej uchwale, która zakazywała m.in. ogrzewania budynków węglem. Radni kierowali się bowiem tym, że głównym winowajcą krakowskiego smogu jest pochodząca z przydomowych palenisk. tzw. niska emisja. Dlatego WSA stwierdził nieważność uchwały (wyrok, z uwagi na skargę kasacyjną Sejmiku do Naczelnego Sądu Administracyjnego jest nieprawomocny).

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/DE375EC66D (link do wyroku)

Nowelizacja zakłada modyfikację tego przepisu między innymi w ten sposób, aby wprowadzenie zakazów i ograniczeń w stosowaniu określonych paliw nie budziło wątpliwości interpretacyjnych. Co istotne, pomysłodawcy projektu proponują także wprowadzenie standardów emisyjnych dla instalacji do spalania, w tym kotłów węglowych używanych do ogrzewania gospodarstw domowych. Pozwoli to na zmniejszenie szkodliwej emisji na tych terenach, gdzie nie jest możliwe podłączenie budynków do sieci ciepłowniczej lub zastąpienie palenisk węglowych innymi rodzajami instalacji grzewczych.

Projekt przewiduje także możliwość wprowadzenia przez rady gmin stref ograniczonej emisji z transportu. Uchwalenie projektu pozwoli radom gmin na ustanowienie stref, w których będą mogły poruszać się samochody spełniające określone wymogi w zakresie emisji spalin. Wydaje się to dobry kierunek w celu kompleksowego potraktowania problemu zanieczyszczenia powietrza w Polsce.

http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/Projekty/7-020-1250-2015/$file/7-020-1250-2015.pdf (link do projektu ustawy)

Czy gmina może skutecznie walczyć z nielegalnym spalaniem odpadów?

Spalanie odpadów w nieprzystosowanych do tego domowych piecach grzewczych oraz bezpośrednio na posesjach to bardzo poważny problem, z którym boryka się większość gmin w Polsce. Podczas spalania w niskich temperaturach najpowszechniejszych odpadów wykonanych z tworzyw sztucznych, tj. plastikowych opakowań oraz butelek PET, do powietrza dostaje się ogromna ilość bardzo szkodliwych substancji, takich jak furany, dioksyny, metale ciężkie  i wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Co prawda świadomość społeczna w tym zakresie szybko wzrasta, szczególnie w większych miastach, to podejmowanie działań wyłącznie w odpowiedzi na indywidualne interwencje mieszkańców nie jest wystarczającą formą zwalczania tego zjawiska. Na szczęście, w oparciu o przepisy ustawy Prawo ochrony środowiska (dalej p.o.ś.), właściwe organy mogą z urzędu dokonywać kontroli przestrzegania przepisów o ochronie środowiska, w tym przepisów zakazujących spalania odpadów.

Na wstępie należy zaznaczyć, że spalanie odpadów poza miejscami do tego przeznaczonymi jest, na mocy art. 191 ustawy o odpadach (dalej u.o.), wykroczeniem zagrożonym karą grzywny do 5 000 zł. Dozwolone jest jedynie spalanie pozostałości roślinnych (art. 31 ust. 7 u.o.).

Na podstawie art. 379 p.o.ś. marszałek województwa, starosta oraz wójt (burmistrz, prezydent miasta), jak również działająca z upoważnienia wójta straż gminna, może dokonywać kontroli palenisk, przy czym do wszczęcia kontroli nie jest konieczne jakiekolwiek wezwanie lub zawiadomienie. Kontroli można dokonywać przez całą dobę w nieruchomościach, w których prowadzona jest działalność gospodarcza, zaś w domach prywatnych w godzinach 6-22. Odmowa wpuszczenia funkcjonariuszy na teren nieruchomości stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3 (art. 225 Kodeksu karnego).

Najczęściej kontroli takich dokonują funkcjonariusze straży gminnej (miejskiej), którzy w przypadku stwierdzenia popełnienia wykroczenia mogą ukarać sprawcę mandatem w wysokości do 500 zł lub wystąpić z wnioskiem o ukaranie do właściwego sądu rejonowego. Strażnicy mogą również pobrać próbkę popiołu z paleniska do badania laboratoryjnego, którego wyniki stanowią podstawę do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie. Sąd może skazać obwinionego na grzywnę w pełnej wysokości, tj. do 5 000 zł, jak również obciążyć go kosztami postępowania.

Niestety przeszkodę dla wielu gmin stanowi bariera finansowa. Co prawda wpływy z mandatów nałożonych przez staż gminną w całości wpływają do budżetu gminy, to środki uzyskane z grzywien wymierzonych przez sądy trafiają do Skarbu Państwa. Wobec tego gminy, zamiast kierować sprawy do sądu, gdzie sprawcom mogłyby zostać wymierzone dotkliwe i odstraszające kary, wolą karać ich stosunkowo niskimi mandatami.

W walce z nielegalnym spalaniem odpadów najważniejsze jest informowanie i uświadamianie społeczeństwa o zagrożeniach, jakie wiążą się z tym procederem. Jednocześnie jednak regularne, częste kontrole, przeprowadzane na dużą skalę przez funkcjonariuszy straży gminnej, mogą przekonać do przestrzegania przepisów tych, których nie przekonują argumenty o ochronie środowiska i zdrowia publicznego. Do rozważenia jest zmiana przepisów wprowadzająca, na wzór niektórych państw europejskich, rutynowe kontrole składu chemicznego spalin lub próbek pobieranych z kominów, przeprowadzane przez rzemiosło kominiarskie.

Miłosz Jakubowski, Fundacja Frank Bold